Podsumowanie

Monitoring wizyjny w szkołach na pewno nie jest niczym złym. Można powiedzieć, że jest czasami pożyteczny i praktyczny. Jednak czy tych pieniędzy, które wyda się na owy monitoring, nie da się spożytkować lepiej? Sądzę, że koszt całości zamyka się w pięciocyfrowej sumie. Za te pieniądze można by dać jednorazowe premie dla nauczycieli lub zakupić na przykład lepszy sprzęt do pracowni informatycznych. Uczniowie bardziej ucieszyliby się z nowych komputerów niż z kilku kamer. Na takie cele jednak są też inne programy, więc cieszmy się, że mamy coś. Co do ilości kamer, to szkoła ma możliwość dokupienia w przyszłości kamer na swój koszt. Oczywiście podłączenie i konfiguracja leży po stronie programu rządowego. Szkoła musi dać pieniądze tylko na koszt kamer i kabli. Może w niedalekiej przyszłości kamery będą w każdej sali lekcyjnej? Oczywiście uczniowie byliby przeciwko temu, jednak można by dzięki temu wykryć wszelakie próby oszustwa, czyli ściągania, na przykład na klasówkach czy też sprawdzianach.

usługi remontowe - Detox Vision - GRY ONLINE - Lotto - Kredyty - Gotowanie - Reklama w internecie - Test opon letnich - ulotki reklamowe - łazienki - instrukcje obsługi - mieszkania wrocław - Wynajem namiotów